Przejdź do treści

Wiślica

Wielkie rzeczy w małej  Wiślicy

Wiślica, jest jednym z najmniejszych miast Polski, lecz zna ją praktycznie każdy Polak. Według legendy nazwa nadnidziańskiej osady pochodzi od imienia jej założyciela, księcia Wiślan Wiślimira.  Tradycja głosi, że ów książę miał przyjąć chrzest około 880r. wspomina o tym tak zwana legenda panońska. Pogański książę „silny wielce, siedzący u Wiślan (nad Wisłą) urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał”. Według tejże legendy św. Metody miał przepowiedzieć jego przyszłość. Święty zachęcał księcia: „Dobrze będzie dla ciebie synu ochrzcić się z własnej woli na swojej ziemi, abyś nie był przymusem ochrzczony na ziemi cudzej, i będziesz mnie [wtedy] wspominał. I tak też się stało.”. Wg badaczy państwo Wiślan rzeczywiście zostało zniszczone, o czym świadczą znaleziska spalonych grodów. Jak było z chrztem w Wiślicy? O tym, kroniki milczą, pozostały domysły i tradycja, której do dzisiaj jesteśmy wierni.

Sięgnąć do źródeł.

Powszednie uznawany, chociaż nie do końca udokumentowany fakt, że to właśnie na tereny państwa Wiślan chrześcijaństwo dotarło najwcześniej na nasze ziemie, sprawia, że Wiślica jest miejscem szczególnym. Sięgając do tradycji, jesteśmy dumni, z tego, że właśnie to miejsce wyznacza zetknięcie się naszych przodków z wiarą w Jezusa Chrystusa.  Wiele lat temu bp Marian Florczyk postanowił, że właśnie w tym historycznym miejscu odbywać się będą spotkania młodzieży, która jest przyszłością naszego narodu.  Biskup swoim pomysłem po dzielił się, z ks. Stanisławem Langnerem – jak wspomina ks. Langner: „Pomysł dotyczył Wiślicy, jako najstarszego miejsca chrześcijaństwa na polskich ziemiach, sięgającego czasów misjonarzy przybyłych na ziemię Polan od Cyryla i Metodego. Z tym pomysłem zwróciłem się do Ks. Biskupa Ordynariusza Kazimierza Ryczana. Ksiądz Biskup zapytał mnie: Czy chcę się tego podjąć? Odpowiedz była pozytywna. I tak rozpoczęła się historia młodzieżowych spotkań w Wiślicy. Oczywiście pomysł ten, pojawił się w nawiązaniu do ogólnopolskich spotkań młodzieży w Lednicy. Rozmach, zasięg i olbrzymie zainteresowanie, z jakim się spotkało to wydarzenie, było inspiracją dla wielu diecezji, by zorganizować „swoją małą Lednicę”.  Ktoś zapytał ks. Langnera – Czy w Wiślicy będzie mała Lednica? – Odpowiedziałem, że to ma być duża Wiślica. Chodziło o to, co już wcześniej wyraził Ojciec Jan Góra, zapytany: Czy spotkania na Lednicy, to konkurencja dla Taizé? Odpowiedział, że w Kościele nie ma konkurencji, lecz komplementarność. Tak samo i ja odpowiadam zapytany o Wiślicę. Spotkanie Młodych w Wiślicy, to nie konkurencja dla Lednicy, ale kolejna propozycja dla młodzieży z naszej kieleckiej diecezji. Na spotkania lednickie jeździło nas około 200, a czasami i więcej osób. Lednica była adresowana głównie dla duszpasterstw akademickich w Polsce. Takie były początkowe założenia. Na spotkania młodzieży w Wiślicy przyjeżdżało nawet kilka tysięcy młodzieży z naszej diecezji. To potwierdziło trafność pomysłu i decyzji – wspomina ks. Langner.

Przy bazylice i na polach wiślickich

Pierwsze spotkanie miało miejsce w 2003 roku i odbyło się pod hasłem „Wiślica-Chrzest-Jedność”. Inicjatorzy tego wydarzenia pragnęli pokazać, że Wiślica jest wyjątkowym miejscem, gdzie tak naprawdę znajduje się źródło Chrztu. Na samym początku młodzi pielgrzymi gromadzili się przy kolegiacie wiślickiej. Jednak ks. Langner z ks. Kan. Zygmuntem Pawlikiem, ówczesnym proboszczem Wiślicy, wybrali łąki parafialne nad rzeką Nidą. Wybierając ten teren byli świadomi, że Nida – kapryśna rzeka może po dużych opadach deszczu wylać, jednak mieli nadzieję, że tak się nie stanie.  –  Nazwałem ten teren Błoniami Polskich Świętych i Błogosławionych. Myślę, że to oni ukształtowali obecny obraz Kościoła w Polsce i wpłynęli na jej historię. Postawiliśmy, na wzór kolumnowy, otaczający Plac Św. Piotra w Rzymie, że nasze Błonia otoczy poczet świętych i błogosławionych. Rzeźby wysokości do 4m z drzewa topolowego, wykonali podkieleccy rzeźbiarze ludowi Pani Stanisława Porzucka i Janowski Krystian z Lesicy k. Piekoszowa. Przy wejściu na Błonia stanęły dwie sceny, na wzór wiejskich chat, kryte trzciną. Centralnie na placu umieściliśmy rzeźbę św. Jana Pawła II. Przed rzeźbą papieża Polaka znajdowała się scena, na której występowały grupy teatralne dzieci i młodzieży – wspomina ks. Langner. Od samego początku ustalony został ramowy program wydarzenia. – Spotkania zaczynały się katechezą zaproszonego gościa, później odbywały się występy teatralne, śpiew uwielbienia, świadectwa. Ostatnim akcentem była uroczysta koncelebrowana Msza św. Pod przewodnictwem biskupów: ks. Biskupa Kazimierza Ryczana, ks. Biskupa Mariana Florczyka, a od 2005 roku ks. Biskupa Kazimierza Gurdy. W początkowym okresie zrodził się też zwyczaj marszów promienistych młodzieży z pobliskich parafii. Wspomnę tu ks. Leszka Struzika, duszpasterza młodzieży w Busku – Zdroju, który organizował grupy z Buska i okolic. Po księdzu Langnerze, organizację spotkań przejął ks. Sławomir Sarek, później, w latach 2016 – 2018 funkcję Diecezjalnego Duszpasterza Młodzieży pełnił ks. Łukasz Zygmunt, a od VIII 2018 r. posługę objął ks. Marcin Boryń.

Niestety Błonie Polskich Świętych i Błogosławionych, „nie przetrwały próby czasu”. Ostatnie lata, a szczególnie miesiące maj i czerwiec, były niezwykle deszczowe. Woda z Nidy podtapiała okoliczne pola, i niestety nie można było na nich organizować żadnych masowych spotkań. Obecnie spotkania odbywają się na Placu Miejskim. Tegoroczne spotkanie odbędzie się18  czerwca  pood hasłem – „WIEM WIĘCEJ, WZRASTAM PIĘKNIEJ”

Wiślica 2022